Monthly Archives: Kwiecień 2007

Śnieg pod koniec kwietnia

Anomalie pogodowe… każdy je obserwuje niemal na co dzień: za oknem, w TV.
Mnie dziś udało się zaobserwować taką anomalię w domu. W jednym z pokoi.
Otóż przed chwilą spadł śnieg.
Białe, czyste płatki przefrunęły przed ekranem monitora z pełną gracją i zaskakującym dostojeństwem. Przefrunęły i tym właśnie zwróciły na siebie moją uwagę.
Tak… Psotka z Figielkiem musiały, ale to naprawdę musiały rozprostować skrzydła. I przypadkiem zrobiły to tam, gdzie papuzich resztek jest najwięcej.
Cóż… animalie pogodowe…

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under papużki, życie

Sezon otwarty

Sezon turniejowy uważam za otwarty.
Co prawda początek był kiszką okropną, ale mam nadzieję, iż nie zaważy na pozostałej części wyjazdów.
Naprawdę miło przebrać się znów w wygodne, mediewalne łaszki, pogadać ze znajomymi, z którymi nie miało się kontaktu przez całą zimę. No i pośmiać do łez z zupełnie prozaicznych rzeczy.
Tak, zdecydowanie sezon został otwarty…

2 Komentarze

Filed under hobbystycznie, turnieje

Polskie fotoradary

Spokojna jazda samochodem po nieco zatłoczonych ulicach miasta zaowocowała lekkim zdziwieniem, gdy na chodniku przy rondzie zobaczyłam siedzącą na krzesełku dziewczynę w pomarańczowym, odblaskowym kubraczku namiętnie coś spisującą i uważnie obserwującą przejeżdżające koło niej samochody.
Zdziwienie wzrosło, gdy kawałek dalej zobaczyłam policyjną „sukę” i dwu mężczyzn siedzących w kucki po przeciwnych stronach drogi z… aparatami cyfrowymi w dłoniach. Aparaty cyfrowe były dość mocno używane do… fotografowania przejeżdżających samochodów.
Cóż… jaka Polska, takie fotoradary.

1 komentarz

Filed under życie

Powroty są złe

Wczoraj wróciłam do domu.
Kolano zostało przejrzane, chrząstka wyskrobana, szwy założone, kule pożyczone i koniec.
Przez te kilka dni nauczyłam się:
– całego sufitu w sali pooperacyjnej na pamięć,
– cierpliwie czekać na łaskę,
– załatwiać w pozycji leżącej,
– znosić ból bez zająknięcia,
– chodzić o kulach.
To bardzo dużo, jak na moje możliwości.

Ale powroty są złe. Zwłaszcza wtedy, kiedy w klatce czeka nieżywa papużka.
Klaryskę pokonała chotroba, choć starała się jak mogła, żeby przeżyć.
Takie powroty są złe…

1 komentarz

Filed under papużki

Biedny fafołek…

Ptasia rodzina zamieszkująca smoczą ochronkę powiększyła się dziś o jednego fafołka.
Papużek nie chciał śpiewać, więc został zastąpiony kanarkiem.
Papużek musiał znosić obecność kota w pokoju i świerzba na dziobku.
Papużek nie został nazwany, bo… ozdób się nie nazywa…?

2 Komentarze

Filed under papużki

Zagadka…

„(…)Plamka zsiadła 1 jajko ktore pożarła, teraz chyba zsiądzie 2…(..)”
Dotąd słyszałam o zsiadłym mleku, ale nie o jajku.
Może chodzi tu o jajko mało świeże, czyli potocznie tak zwanego „zbuka”?

3 Komentarze

Filed under papużki, złota polska młodzież