Monthly Archives: Listopad 2008

Parakeet Park?

Są takie dni, kiedy wątpię, kiedy tęsknię, kiedy nawet zazdroszczę.
Taki dzień był dziś.
Dlaczego wstąpiła we mnie zazdrość?
Bo oto ktoś okazał się „mieć” moje marzenia w formie jak najbardziej dotykalnej i materialnej: dom, wolierę i ptaki. I wolność.

Gdy zostałam zaproszona do pokoju, gdzie urzędowały skrzydlate „potwory”, zostałam na początku zlustrowana uważnie przez jasnookie, szaro-czerwone ptaszysko.

 

Szybko jednak chyba mój widok się znudził, bowiem w czym może zagrażać takie nieopierzone, dwunożne coś? Całkowicie można zatem „olać” intruza, pokazując mu, co się o nim myśli.

 

Oczywiście należy zaznaczyć, iż błyskanie lampą błyskową jest niemile widziane.

 

A potem po prostu wrócić do najzwyklejszych zadań, zupełnie nie przejmując się obcym. Oczywiście pewna doza ostrożności nigdy nie zaszkodzi.

 

No bo przecież nigdy nie wiadomo, co takiemu dwunogowi do głowy przyjdzie, czyż nie?
A jeśli już nieopierzone dwunogi zajmą się sobą i rozmową, można niepostrzeżenie się zakraść, żeby skorzystać z tego, co mają na ten przykład w kieliszku…

 

I czyż nie jest to warte odrobiny zazdrości?…
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under papużki

Śnieg

Idzie zima.
Jest coraz bliżej.
Dziś dobitnie zamanifestowała swoją obecność, obsypując drobną kaszką dachy i ziemię. Drzewa zdążyły się otrząsnąć. Ze śniegu i z liści. Tak przy okazji.
Jedynie w wolierce wciąż wiosna. Ktoś ma ochotę na poduszkę z prawdziwych, papuzich piór?

Dodaj komentarz

Filed under papużki, zaokienne życie

Czy to jest….?

Kiedy komplement wypowiadany przez osobę, do której ma się szacunek i czuje pozytywne emocje zaczyna brzmieć, jak obelga, czy to nadal jest coś, co można nazwać przyjaźnią, czy tylko znajomością?
Kiedy uważa się na każde wypowiadane słowo, by z chirurgiczną precyzją nie wyznać czegoś więcej, niż by należało, to jeszcze zaufanie?
Kiedy każdy dźwięk dzwonka telefonu, charakterystycznego dla danego kontaktu wywołuje skurcz żołądka, to jeszcze zostało cokolwiek pozytywnego w owej znajomości?
Warto szukać winnych tego stanu rzeczy?
Warto naprawiać po raz któryś z kolei?
….

2 Komentarze

Filed under życie