Monthly Archives: Maj 2007

Ograniczenia

Mimo tego, iż z całej siły staram się siebie przeskoczyć, to zawsze znajdą się takie ograniczenia, których nie jest się w stanie nawet obejść, a co dopiero przeskoczyć.
Pieniądze.
Kiedy ich nie ma, raczej wiele zrobić nie można. Choć niby szczęścia nie dają, ale… czy zdrowie nie jest szczęściem? No właśnie. Nie masz pieniędzy, chorujesz i umierasz. Koniec.
Czas.
Niby płynie niezmiennie i nieustannie, ale ilość wolnego czasu jest wprost bezcenna. Ile mamy tego wolnego czasu w pogoni za szczęściem?
Ciało.
Tu ograniczenia są sprawą indywidualną. Ból, niepełnosprawność sprawiają, iż pewnych stopni nie przejdziesz. Mimo starań i wkładu ogromnej ilości siły.
Śmierć.
Choć są tacy, którzy ją przezwyciężyli i wrócili zza grobu, to należą do tych nielicznych szczęśliwców, którym się udało. Cmentarze pokrywają się coraz większą ilością krzyży…
Umysł.
Niby może zaprowadzić wszędzie, jest nieograniczony… niestety, ograniczeniem w nim jest to, czego nie znamy i nie potrafimy poznać, bowiem jest to rzecz znajdująca się poza naszą umiejętnością postrzegania lub jest nam zupełnie obca. Tak obca, iż nie potrafimy jej skojarzyć z czymkolwiek.

Wciąż ograniczenia, nawet tam, gdzie się tego nie spodziewamy… i jak tu żyć?

2 komentarze

Filed under życie

Zapracowany

Czy można tak się zapamiętać w pracy, żeby o świecie zapomnieć zupełnie?
Czy można tak bardzo oddać się zajęciu, by stać sie jego częścią?
Można.
Oto dowód:

 

Paznokieć został przedziurawiony dziurkaczem do skór w trakcie tworzenia nowych dóbr użytku codziennego.

4 komentarze

Filed under prace ręczne

Gdy zimno i mokro

Kiedy zimno, mimo wiosny, a z nieba miast lać się żar, jak to w maju przystało, leje deszcz trzeba koniecznie poprawić sobie humor. Jak się do tego zabrać?
Ano, potrzebujemy do tego:
1. Turnieju (bądź innej imprezy w znanym i lubianym gronie);
2. Kramów z kolorowymi balonami na uwięzi (bo uciekają);
3. Parę złotych w sakiewce (ewentualnie w kieszeni).

Turniej pozwala nam zebrać się w gronie dobrych znajomych, dzięki czemu wytwarza się odpowiednia atmosfera. Kram i kilka złociszów są wręcz nierozłączne. Na kramie takowym, za nasze złocisze zakupujemy uciekający balonik. Balonik taki ma ciekawą właściwość, a mianowicie w środku nie jest wypełniony powietrzem, a… helem.
Ten to gaz, wdychany prosto do płuc pozwala nam zmienić tembr swojego głosu, czym można słuchających doprowadzić do łez. Ze śmiechu.
Jeśli ów głos połączyć z hasłami typu: „Niech żyje Rzeczpospolita Krasnoludzka” itp. bądź też (dla bardziej zaawansowanych) odśpiewa się jakąś znaną piosenkę, efekt murowany. Wszscy zostaną ścięci z nóg i powaleni walorami artystyczno-humorystycznymi takiego występu.

Chłopaki, dzięki wielkie! Nigdy nie zapomnę kanonu „Panie Janie” w Waszym wykonaniu. Jesteście wielcy.

1 komentarz

Filed under hobbystycznie, turnieje

Ile jest warte życie?

Ile jest warte życie? W tym wypadku małej, żółciutkiej, jak kurczaczek papużki?
Dla niektórych jest nic nie warte.
Dla nas życie takiej paużki jest warte… 10 złotych.
Tyle wynosiła kaucja z celi śmierci.
Kara śmierci przez zgniecenie, została orzeczona na podstawie małej ranki na brzuszku w okolicy wola. Krew zastygła na piórkach, czyniła ją nieatrakcyjną dla kupujących.
Żółtko uniknęło śmierci. Ilu takim papużkom nie udało się?

2 komentarze

Filed under papużki