Monthly Archives: Marzec 2014

Wiosenne porządki

Pękłam. Po prostu pękłam. No, już strzymać nie mogłam i pękłam. Pękłam i posprzątałam. I jak to zrobiłam, to się przyzwyczaić nie mogę do tego, że jest tak dużo miejsca, że nie trzeba przeskakiwać przez leżące na podłodze szpargały, że nie trzeba uważać i patrzeć od nogi, żeby się nie potknąć. Nawet mam ładnie udekorowaną szafkę w przedpokoju. Jak nigdy jeszcze! No szok po prostu.

Tydzień roboty od rana niemal do wieczora, ale – mówię Wam – opłacało się. Jeszcze może nie do końca jest tak, jakbym chciała, jeszcze trochę szpargałów stoi na widoku (ale nie pod nogami), jednak brak na nie miejsca w szafach, a do piwnicy są za dobre i za potrzebne tak o, pod ręką. Chyba zainwestuję w dodatkowe szafki wiszące. Miejsca na ścianach jeszcze trochę jest, więc czemu nie?

Teraz łapiemy się na tym, że wchodząc do mieszkania, drzwi otwieramy powoli i delikatnie – jak zwykle, kiedy za nimi przy ścianie stały rzeczy, które przy uderzeniu mogły się przewrócić – głównie wielki karton, w którym przysłano mi kołowrotek. Potem w przedpokoju uważamy na to, gdzie stawiamy stopy, by nie nadepnąć na coś, co leżało sobie kiedyś, a czego już nie ma. W kuchni też stajemy z dala od szaf i lodówki, sięgając i wyciągając się do szuflad i blatów – z przyzwyczajenia. Mamy z tego niezły ubaw.

Cóż, perfekcyjną Panią Domu, to ja nigdy nie byłam i nie będę. Ale się staram. 😉

4 komentarze

Filed under ogólnie, życie

Rękawiczki filcowe z Wełnianego Kramu

Poprzedni wpis i ten obecny łączą się ze sobą, mimo że tytuł na to w ogóle nie wskazuje.

Tak, po raz kolejny dowiedziałam się, że nie mogę zostać zatrudniona, bo nie potrzebują tu nikogo z „mgr” przed nazwiskiem. Po odłożeniu telefonu, po usłyszeniu tej „arcywesołej” wiadomości siadłam przy komputerze z zamiarem przeklikania wszystkich stron, jakie się dadzą przeklikać bez myślenia o ich treści (o ile takową zawierają) i przetrwać do dnia następnego, który z założenia powinien być lepszy od mijającego. W ten sposób trafiłam na fejsa w zakładkę „Wiadomości -> Inne”. Tam czekał na mnie list od nie znanej mi wtedy pani Karoliny, która poinformowała mnie, iż jestem 500 „lajkującą” jej stronę na portalu, w związku z czym oferuje mi wykonanie prezentu: sakieweczki lub rękawiczek. Wszystko z filcu.

Wybrałam rękawiczki. Wiem, zima się już skończyła, ale zawsze przecież przyjdzie nowa. Kolor został dobrany do szalika, który sobie utkałam jakiś czas temu.

I tak oto, w ubiegły poniedziałek, wczoraj, stałam się szczęśliwą posiadaczką filcowych rękawiczek, dzięki umiejętnościom pani Karoliny, prowadzącej Wełniany Kram.

Oto moje, prześliczne rękawiczki z filcu.

Oto moje, prześliczne rękawiczki z filcu.

A tak oto prezentuje się komplet ręcznie wykonanych przedmiotów.

A tak oto prezentuje się komplet ręcznie wykonanych przedmiotów.

Dziękuję bardzo pani Karolinie za rozświetlenie mojego ponurego dnia prezentem.

Dodaj komentarz

Filed under prace ręczne