Monthly Archives: Czerwiec 2014

Zarobiona po ślepia…

Naprawdę.

Wiem, że trudno uwierzyć, że ktoś, kto nie ma pracy, może nie mieć czasu, żeby wrzucić wpis i parę fotek na bloga, czy wyskoczyć gdzieś ze znajomymi. Ale ja naprawdę nie wiem, w co ręce włożyć.

Robota „w polu” zabiera zwykle całe dnie. I to te słoneczne lub tylko pochmurne, bo w deszczowe na prace pod gołym niebem nie ma najmniejszych szans. Kiedy zatem pada deszcz, staram się czas (mimo chronicznego wtedy zmęczenia i niemożności obudzenia) wykorzystać na pracę w domu. To nie tylko sprzątanie, ale i rękodzieło, bo to sznurków trzeba napleść, a to krajek natkać, a i może coś uszyć, wyhaftować… Dni tygodnia mi się mylą. Działam na słońce: kiedy zaczyna świecić, budzę się i wstaję, by wszystko obrobić; kiedy gaśnie – idę spać.

Obecnie dni spędzam na XVII Wystawie Twórców Ludowych i Rzemiosła Artystycznego Pogranicza Polsko-Czeskiego, głównie jako pomoc dla znajomej i towarzystwo do „plotek”. Aczkolwiek i swoje rękodzielnicze wyroby prezentuję na udostępnionym fragmencie stoiska. I tak jeszcze do niedzieli.

Więcej informacji i fotografii udostępnię później, bo już mam opóźnienie w pracach porannych.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under hobbystycznie, podróże, rolniczo, życie