Tag Archives: wypieki

Zawirowania… kurzu

Patrzę się na pustkę ziejącą na blogu i nie mogę… nie mogę i muszę coś napisać.

A czemu nie piszę? Nie piszę, bo nie mam czasu. Ganiam kurzyki. Znaczy się sprzątam. Gruntownie. Świątecznie. Na błysk. Co w moim przypadku znaczy: odgruzowywanie wszelkich półek, szaf i miejsc z wszelkich nagromadzonych latami dóbr. W sumie to nie takie dobre te dobra, bo już mi zajechały niszczarkę do dokumentów. A ileż jeszcze papierzysk opatrzonych poufnymi danymi, chronionymi przez prawo zostało do utylizacji!

Uchylając rąbka tajemnicy: szykują się duże zmiany w moim (i nie tylko) dotychczasowym życiu. Wciąż mam nadzieję, że na lepsze. Więcej odsłonię, jak już zmiany będą zatwierdzone i pewne. A teraz… cicho – sza…

A w sobotę powstali trzej muszkieterowie 😀

chleb04

Reklamy

4 Komentarze

Filed under ogólnie, życie

Ciasto winogronowe

Jako że pierwsze zbiory z działki się udały i z winorośli udało się zebrać dużo winogron, tak dużo, że nie jesteśmy w stanie tego przejeść we dwójkę, postanowiłam zrobić ciasto. Przepis jest łatwy, lekki i przyjemny, więc go wypróbowałam. Przepis wzięłam z onetowego forum.

Potrzebne składniki:

Ciasto:

  • 25 dkg mąki;
  • 15-17 dkg masła;
  • 2 żółtka;
  • 1 łyżka cukru pudru.

Krem:

  • 2 serki homogenizowane naturalne po 250 g;
  • 3/4 szklanki cukru pudru;
  • 1 żółtko;
  • 12 g żelatyny;
  • 50 dkg jasnych i ciemnych winogron;
  • kilka kropli zapachu cytrynowego.

Sposób przyrządzenia:

Mąkę, masło, żółtka i cukier puder zagnieść na jednolitą masę. Posłużyłam się tu Thermomixem, który w kilka minut zamiesił mi idealnie całe ciasto. W tym czasie mogłam się zająć wysmarowaniem blachy masłem i przesypaniem bułką tartą. Ciasto rozłożyłam na blasze bardzo cienko, starając się wywinąć brzegi, jak do pizzy. Kiedy piekarnik nagrzał się do 200 stopni Celsjusza, włożyłam do niego ciasto, które miało się piec przez 35 najbliższych minut. Okazało się, że przy termoobiegu temperatura jest nieco za wysoka, więc zmniejszyłam ją do 180 stopni, by nie spalić ciasta.

W międzyczasie umyłam i oddzieliłam winogrona od szypułek i zostawiłam na sicie do odcieknięcia. W odrobinie wody rozpuściłam żelatynę, a potem jeszcze ją podgrzałam, by miała płynną konsystencję. Potem zabrałam się za przygotowanie kremu, również w Thermomixie. Serki homogenizowane z żółtkiem, cukrem pudrem i zapachem cytrynowym utarłam do uzyskania zwartej masy. Kiedy ciasto było już gotowe, wyciągnęłam je z piekarnika i pozostawiłam na blasze, by ostygło. Do kremu dodałam żelatynę i jeszcze chwilę pozwoliłam mu się mieszać w maszynie. Kiedy ciasto było już chłodne, wylałam na wierzch półpłynny krem, a na wierzchu ułożyłam wypłukane i przeschnięte winogrona. Nie przecinałam ich na połówki, bowiem jagody były zbyt małe, by zrobić to bez kaleczenia palców. Jednakże winogrona kupowane w sklepach mają grona o wiele większe, więc te radziłabym przekrajać. Przy okazji można usunąć pestki.

Kiedy krem zastygnie, można podawać ciasto.

Mnie osobiście zaskoczyło przełamywanie się smaków: od lekko kwaśnego z winogron, przez słodki z kremu, po gorzko-słodki z ciasta. Jest ono też dość syte, więc starczy na dłużej. Chyba że ktoś jest okropnym łakomczuchem 😉

Dodaj komentarz

Filed under kuchennie