Tag Archives: Odrzańskie Ogrody

Odrzańskie Ogrody

Wczoraj nadjeszła wielkopomna chwila i otworzyli z wielką pompą galerię handlową. Jako że do niej mamy z działki przez rzekę i drogę, tośmy się tam wybrali. Szczególnie zaciekawiła mnie nazwa sieciówki/stoiska – „Stradivalius”. Myślałam, że to może jakiś sklep muzyczny i będę miała gdzie kupować struny i pastę do gęśli i kanteli.

Ludzie wewnątrz było multum – normalne, spodziewałam się nawet jeszcze większych tłumów, ale chyba pierwszy szał minął rano i do popołudnia trochę się rozluźniło. Na honorowym miejscu posadzili jakieś dziunie z cielenoweli polskich. Wybaczcie, ale jakoś nie bardzo chciało mi się zapamiętywać ich nazwisk, bo dla mnie żadnymi znanymi i lubianymi osobistościami nie są. Dzieci podchodziły, dostawały autografy, wyświetlało się to wszystko na wielgachnym telebimie… No, jakąś atrakcję musieli wymyślić.

Obeszliśmy całą galerię dookoła. I wiecie co? To jest market odzieżowo-obuwniczy, a nie galeria handlowa. Wszystkie niemal stoiska to jakieś Niujorkery, Rezervdy, Ceendejki, Dajszmany itp. sklepiszcza, w których ceny są wykopane w kosmos, co przeczy jakości magazynowanych tam rzeczy (to moje prywatne zdanie, możecie się z tym nie zgadzać). No i wszędzie wszystko zrobione na jedno kopyto. Ubrania i buty różnią się tylko i wyłącznie nazwami na metkach.

Oprócz powyższego w galerii zaszportało się kilka innych w charakterze stoisk: cukiernia w pasażu, księgarnia Matras, mini salonik prasowy, kino Helios i chiński market. No i jeszcze została nieśmierdząca jeszcze (bo nowa) Biedronka i Media Center, gdzie ceny promocyjne były wyższe niż w innych sklepach na terenie miasta. Boję się, jakie tam będą ceny, kiedy promocje się skończą. A co ze Stradivaliusem? To kolejna odzieżówka z równie wykopanymi w kosmos cenami, jak cała reszta… no i jeszcze jest maciupeńki kantor wymiany walut wciśnięty w ścianę pomiędzy sklepiszczami. Na piętrze panom majstrom popitoliła się góra z dołem i jedna ściana została pokryta tapetą do góry nogami. Gratuluję.

Podsumowując: według mnie równie dobrze mogło by tego hangaru nie być. Wszystkie sklepy, które są na terenie galerii mają swoje placówki na terenie miasta. Jedyne, co mi się podobało, to wzór na ścianie na parterze – podciągnięty pod ludowe wycinanki. I to jedyny pozytywny aspekt tej galerii.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under recenzje