W tak zwanym międzyczasie

W tak zwanym w międzyczasie (między pracą, nauką a kuchnią) wzięłam się za lekkie porządki, bo zaatakowały nas mole. Te złote. Co żrą wełnę. A jak powszechnie (chyba) wiadomo, wełny u nas dostatek pod wszelką formą i postacią. Do tego jeszcze skóry, futra i inne takie rzeczy z molowego menu, które nam w rekonstrukcji są niezmiernie przydatne.

Gdzieś skądś się cholerstwa przytarabaniły, bo od dawien dawna nic takiego u nas nie latało, a wszystko, co wełniane i futrzaste było tak obśmierdziane antymolowymi wkładkami, że żaden owad nie chciał się do tego przytulić. Był spokój, a teraz mamy wyrój.

Ale znalazłam główne gniazdo… cóż, wspominałam kiedyś, że nie mogę znaleźć swojej czesanki, którą po jakimś pokazie utknęłam nie wiadomo gdzie? No to już ją znalazłam… I zaraz po znalezieniu, w trybie natychmiastowym powędrowała do śmietnika. Niestety… nie byłabym w stanie jej uratować… teraz mam nadzieję, że powolna bitwa z molami będzie już wygraną. Dla mnie. Wszystkie szafy zostały zabezpieczone śmierdzidłami, które do tej pory działały wyśmienicie. Rzeczy składowane w szafach powoli przeglądam i przepieram, żeby je odświeżyć i napachnić płynem do płukania, żeby się też ich mólstwa nie czepiały. Przy okazji spróbuję się pozbyć ubrań, których raczej już nie założę… ale z tym mogę mieć problem… ech, ja i moje sentymenty…

Reklamy

2 komentarze

Filed under domowo

2 responses to “W tak zwanym międzyczasie

  1. Kwerkus

    Co prawda u mnie latają okresowo te szare, ziarnojady, ale najskuteczniejszym ogranicznikiem pogłowia są pułapki feromonowe.

    • Właśnie feromonowych na mole ubraniowe nie znalazłam ostatnio, a bardzo by mi się teraz przydały. Moli spożywczych pozbyłam się parę lat temu z powodzeniem, robiąc rewolucję w kuchni: czyszcząc wszystko dokładnie i wywalając to, co zostało „zakażone” ich obecnością.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s