Sezon ogórkowy (i nie tylko)

Z wolna mijają dni… a nie, wróć. Dni mijają, jak szalone. Już niemal wieczór, a ja znów w tyle… miałam tyle zrobić, a czas mi mignął koło nosa tak szybko, że ani się spostrzegłam a tu już powoli trzeba kończyć robotę i wyhamować przed nocą. Zdążyłam tylko zmienić pościel i ręczniki w łazience, zrobić pranie, nastawić zmywarkę, zrobić obiad, okrasić każdy słój i słoik odpowiednią karteczką, zapakować wszystko do toreb, by wynieść je do piwnicy, zrobić konserwową fasolkę szparagową i to wszystko… normalnie nic nie zrobiłam… jeszcze miałam iść na działkę popracować nad chaszczami i przyciąć winorośl oraz posprzątać mieszkanie. No i nie wyszło. Nie umiem szybko pracować, wszystko zabiera mi tak dużo czasu… normalnie powinnam iść na jakiś kurs szybszego się ogarniania, czy coś w ten deseń. Albo się rozpączkować. To chyba byłoby lepsze, bo w robocie szaleją. Będzie trzeba być w tym samym czasie na 3 różnych, oddalonych od siebie stanowiskach, by sprostać wymaganiom dyrektorów.

Ech… jeszcze może nad czymś posiedzę, żeby się zrelaksować produktywnie… może sobie krosenko odkurzę i trochę potkam, bo mi strasznie takich błahostek zaczyna brakować…

A nasze zapasy na zimę obecnie wyglądają tak:

Fasolka przygotowana do zasłoikowania.

Fasolka przygotowana do zasłoikowania.

Już po pierwszej pasteryzacji.

Już po pierwszej pasteryzacji.

Dwie torby słojów i słoików. To pierwsza partia, jaką trzeba przenieść do piwnicy.

Dwie torby słojów i słoików. To pierwsza partia, jaką trzeba przenieść do piwnicy.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under domowo, kuchennie, rolniczo

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s