NaNoWriMo 2014

Wiem, że mocno po czasie, ale podsumowanie przydałoby się zrobić. Choćby dla samego przypomnienia sobie tego maratonu.

W tym roku pisało się niezbyt łatwo. Nie zawsze byłam w stanie zaprząc mózg do pracy, by przeniósł się w inny, wyimaginowany świat i pozostał tam dłużej, niż parę minut. Póki miałam czas, mogłam pozwolić sobie na chwile słabości, na zrobienie czegoś kompletnie innego, niż pisanie. Po dwóch tygodniach miałam tak bardzo dość pisania, całego NaNo, że miałam ochotę rzucić wszystko w kąt i więcej do tego nie wracać. Jednak nie rzuciłam. Dziękuję tutaj mocno wszystkim tegorocznym Nanowcom, które nie pozwoliły mi się poddać. Bez ich wirtualnego wsparcia i kopniaków w zad nie byłabym w stanie wrócić i znów klepać w klawisze.

A potem był wyjazd. Wtedy, to już zupełnie straciłam nadzieję na to, że uda mi się napisać te 50 tys. słów. Nie dałam się jednak i wykorzystywałam każdą wolną chwilę, by coś jednak napisać. Nakręcona po pracy, nakręcałam kolejne słowa opowieści. Nie sprawdzałam, ile już napisałam. Byłam pewna, że mi się nie uda, że przepadnie wszystko, jak w latach poprzednich. Wszystkim też mówiłam, że nie mam szans… no i w hotelu nie miałam internetu, więc przesłanie napisanej, nawet mieszczącej się w limicie opowieści zdawało się być niewykonalne. Ale od czegóż są pomocni Polacy? Udało się zakupić kartę z Internetem i już mogłam się łączyć ze światem. Naprawdę, ulżyło mi wtedy tak, że nakręciłam się jeszcze bardziej do pisania. A kiedy sprawdziłam w ostatni dzień, ile już udało się słów nagromadzić (po uprzednim połączeniu wszystkich fragmentów, zapisywanych w osobnych, codziennych plikach), okazało się, że osiągnęłam 56 tysięcy! Zaskoczona patrzyłam na licznik nie mogąc w to uwierzyć. Zdecydowanie nie wierzyłam, że jestem w stanie czegoś takiego dokonać.

Teraz, kiedy już jestem w domu, mogę spokojnie dopisać zakończenie, którego nie zdążyłam nabazgrać i wszystko porządnie zredagować. A potem? Zapewne pojawi się to to na portalu Wydaje.pl.

Winner-2014-Web-Banner

Reklamy

2 Komentarze

Filed under pisarstwo

2 responses to “NaNoWriMo 2014

  1. Olga Jawor

    Przeczytałam, ze skonczyłaś powieść-opowiadanie na ponad 60 tys. słów. Gratulacje!!! Ciekawa jestem, co to jest i jakie będą dalsze losy twego utworu. Życze Ci z całęgo serca by Ci się poszczęściło! Niech Cię zauważa, niech nareszcie cos sie ruszy na lepsze!:-))***

    • Dziękuję 🙂
      Sama się nie spodziewałam, ze mi się tak dużo uda napisać w tak ograniczonym czasie. Aczkolwiek jakoś nie czuję do końca tej radości z pierwszego wygranego NaNo. Nie wiem czemu…
      A opowieścią i jej edycją zajmę się, jak tylko się wszystko poukłada, zrobię to, co ważniejsze i pilniejsze, bo na razie mam mało czasu, a pracy sporo.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s