Poranny dżoging

Motek potrzebuje ruchu. Nie, wcale nie jest gruby i należy mu się odchudzanie. Po prostu, jeśli się nie wybiega, roznosi klatkę na drobne. Dlatego codziennie rano, po sprzątaniu klatki, robimy wielką pardubicką przez cały pokój i przedpokój w pełnej, króliczej prędkości. Dziś stało się coś miłego podczas tych porannych szaleństw.

Otóż Hera odpoczywała sobie wygodnie pod drzwiami wejściowymi i patrzyła leniwie na motkowe wyczyny, od czasu do czasu merdając delikatnie ogonem. Ani się nie zerwała, co zwykła robić zazwyczaj, ani nie piszczała, widząc, jak biały futrzak biegnie wzdłuż przedpokoju. Nagle Motek tak się rozpędził, że się znalazł tuż przed psim nosem. Oczywiście włączył mu się standardowy „scanning”, ja gotowa i zwarta do reakcji (nie byłam daleko od zwierzaków, wręcz stałam nad nimi), a Hera? Machnęła raz ogonem, popatrzyła na Motka, potem na mnie i wróciła do drzemki.

Cóż, mam nadzieję, że ten stan będzie się utrzymywał już zawsze. Nie będzie stresu przy wypuszczaniu Motka na biegi. A sam królik? Ach, on znów zaczyna się zmieniać w wielką, puchatą kulę białego futra.

Reklamy

4 komentarze

Filed under króliki, pieseł

4 responses to “Poranny dżoging

  1. Inaz

    No to dobrze, że obrasta, będzie na nową wełenkę 🙂 a po kafelkach też biega? Bo u teściów to nie lubi po kafelkach chodzić, boi się.

  2. Niech obrasta 😛 co do wagi to on jeszcze nie ma roku, więc stale rośnie 😉 i tak nie jest z tych największych angor, więc jeśli jest poniżej 4kg to nie ma się co martwić

    • No, utyty to on nie jest, bo kości np. miednicy podczas głaskania jestem w stanie wyczuć bez większych problemów. Nie wystają też mu gnaty, żebym się zaczęła martwić, że chudnie. A zajada się codziennie w większości suchym już, niestety, ale wpyla wszystko z misek bez grymaszenia. Sianko też mu smakuje, jeszcze zioła królicze mu kupiliśmy i ma je w osobnej miseczce do korzystania, kiedy najdzie ochota. Marchewkę dostanie też, jak tylko przywlokę zapas z działki. Pietruszkę i kawałeczki selera też dostaje, jak tylko mam coś w domu. Myślę, że raczej mu nie brakuje składników odżywczych…

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s