Dzieje się, dzieje

Tyle się dzieje wokół, że nie mam czasu na robienie wpisów.

Najpierw przez półtora tygodnia robiłam rewolucję. Najpierw w piwnicy, a potem w małym pokoju. Po kiego grzyba? Bo przez dwa tygodnie (pokrywające się z rewolucją) przygotowywaliśmy w schronisku psiaka, który miał u nas zamieszkać. Trzeba było zrobić miejsce dla nowego lokatora. I tak, gdyby nie pomoc Najemnej, a w szczególności: A., F. i P., bez których zapewne nadal tkwiłabym pod zwałem nagromadzonych przez dekadę rzeczy, które „kiedyś się przydadzą”. A tak już jest w miarę wysprzątane, jest o wiele więcej miejsca w mieszkaniu. Kolejny etap, to przenosiny papug do nowej wolierki. Stara pójdzie na opał. Do niczego innego się nie nadaje.

A co do psa… a raczej suki… w schronisku na imię dostała Hera. I tak już zostało. Skoro na imię reaguje, to po co je zmieniać? Jest w typie wilczaka, ale ma za to bardzo łagodny charakter. Do schroniska trafiła z ulicy. Wg. weterynarza ma ok. 1,5-2 lat. Musiała u kogoś być, bo zna komendy: „daj łapę”, „siad”, „leżeć” i „na swoje”. Oto Hera:

Jeszcze na schroniskowej smyczy. Jeden z pierwszych spacerów.

Jeszcze na schroniskowej smyczy. Jeden z pierwszych spacerów.

Mieliśmy ostatnio też trochę problemów, bo przestała jeść, a zaczęła wymiotować. Okazało się, że pojawiła się mała komplikacja po sterylizacji, ale już niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Psina zaczyna wracać do zdrowia. Bez leków, niestety się nie obyło.

W NaNoWriMo nie udało mi się „dobiec” do mety w związku z poświęcaniem wszystkich sił i czasu na porządki. Kiedy kończyłam sprzątać, było już po 21szej. Chwilę później już spałam. Oczywiście wcześniej robiąc sobie szybki prysznic. Cóż, zawsze w listopadzie, kiedy chcę pisać, ktoś zawsze znajdzie dla mnie inne, ważniejsze zajęcie. Nic to… do trzech razy sztuka – może w przyszłym roku uda mi się napisać całe 50 tysięcy słów i dotrzeć do mety NaNo. Zobaczymy.

Za niedługo święta. Powoli szykuję prezenty dla najbliższych, mając nadzieję, że im choć się spodobają. 

Działka już szykuje się do zimy. W sumie najwyższy czas po temu. Warzywniki zostały przekopane, by były gotowe na przyszłoroczny siew. W bardziej wolnej chwili muszę zrobić płodozmian, żeby nie nasiać tego, co nie trzeba tam, gdzie nie trzeba. Bo liczę na większe plony w przyszłym roku. Liczyć zawsze mogę, prawda? Jeszcze parę rzeczy musiałabym do słoików powsadzać, ale – jak chyba każdemu wiadomo – nie pałam miłością do kuchni i spraw z niż związanych i wszystko, co związane z pracami przy garach odkładam „na kiedyś”. Wiem, ze nie powinnam tego robić, ale cóż… prokastynacja… ona mnie kiedyś wykończy…

Papużki mają się dobrze. Drą dzioby całymi dniami, ganiając się po wolierce. Motek obżarty, wylatany (codziennie zażywa ograniczonej wolności, kiedy Hera jest na popołudniowym spacerze) wyleguje się całymi dniami, wtruszczając źdźbła, chrupki i resztki zieleniny (pietruszka i seler), jaka jeszcze pozostała na działce. No i obrasta futrem na nowo. Będzie za jakiś czas znów taki wielki, jak im był przed strzyżeniem.

Oto, co się u nas dzieje w bardzo skrótowym skrócie. Wracam do obowiązków.

Reklamy

6 komentarzy

Filed under hobbystycznie, króliki, kuchennie, papużki, prace ręczne, rolniczo

6 responses to “Dzieje się, dzieje

  1. Kwerkus

    No tak, nie miała „baba” dość podopiecznych, to sobie nową podopieczną sprowadziła… 😀
    Śliczna psina. 🙂 Niech Wam się dobrze razem mieszka!

    • Wiesz, to są ciche przygotowania do wyprowadzki na wioskę 😉 Jeszcze kury wpuszczę do wolierki do papug i będę miała komplecik zwierząt gospodarskich na start 😉 Koza w mieszkaniu się nie zmieści… chociaż… jakby się zachowywała jak pies, to można by ją trzymać 😛

  2. mp

    Śliczna suczka, fajnie, że udało się jej znaleźć nowy dom 🙂

  3. haaszek

    Ależ piękna dziewczyna, żaden tam wilczak, ona jest w typie haszczaka! Te błękitne oczy!

    • Do Husky’ego trochę jej daleko 😉 Oprócz oczu, braku psiego szczekania i ciągłej chęci biegania nic więcej nie ma z tej rasy 😛 Ja tam nie muszę mieć rodowodowego psa. Starczy, że mam błękitnokrwistego królika 😛

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s