Truszcz, czyli nowy lokator w naszym grajdołku

Po wielu miesiącach oczekiwań i przygotowań dziś wreszcie pojawił się nasz nowy lokator. To biały królik angora. Przyjechał do nas aż spod Krakowa z hodowli przesympatycznej pani Ewy. Nazwaliśmy go… Motek.

Choć przybył mocno przerażony, mając za sobą około czterech godzin jazdy w transportówce, to już zaczyna powoli dochodzić do siebie i przyzwyczajać się do nowego domu. Zaczął już podjadać siano, czyścić się i zwiedzać klatkę. Trochę mu się łapki na trocinach i plastikowym podłożu rozjeżdżają, ale pomyślę nad tym, jak to zmienić.

Motek wydaje się być bardzo spokojnym królikiem. Nie próbuje gryźć, wierzgać, jak brałam go z transportówki, choć był wtedy jeszcze pod wpływem stresu „lokomocyjnego” i wszystko mogło się zdarzyć. Ogólnie wydaje się być sympatycznym zwierzem, z którym na pewno się dogadamy.

A oto kilka pierwszych zdjęć Motka:

Motek połakomił się na siano :)

Motek połakomił się na siano 🙂

Pierwsze chwile Motka w nowym miejscu.

Pierwsze chwile Motka w nowym miejscu.

Motek wciąga trawkę ;)

Motek wciąga trawkę 😉

Reklamy

14 Komentarzy

Filed under króliki

14 responses to “Truszcz, czyli nowy lokator w naszym grajdołku

  1. Inaz

    … i przerobicie go później na… motek… białej wełenki? 😛

  2. Kwerkus

    Wszystkiego najlepszego w nowym domu Motku! Żyj długo, zdrowo i szczęśliwie! 🙂
    Znając Ciebie Smoku już pewno wszystko na temat króliczków wyczytałaś, ale na wszelki wypadunek podstawowe linki 🙂
    Lecznica Ogonek której właścicielka specjalizuje się w kicadełkach: http://www.ogonek.waw.pl/ (mają też profil na fb)
    Strona Stowarzyszenia Pomocy Królikom: http://www.kroliki.net/

    • To chyba mam już obie instytucje w obserwowanych/ulubionych, ale dla pewności jeszcze sprawdzę 😉
      Motkowi przekażę życzenia 🙂 Jak tylko się obudzi na przekąskę 😛

  3. Motek ma sympatyczną mordkę i rozumne spojrzenie. Trzeba by mu zrobic jakis mały wybieg na Waszej działce, zeby sie trawką pocieszył i pobrykał na słonku!
    Pozdrawiam porannie!:-)

  4. Cudny ten Motek jest 😀 Będzie z czego prząść , oj będzie 🙂

    • Jeszcze jest mały, choć i tak dwa razy większy od tych królików, które widziałam w sklepach zoologicznych. Na razie muszę mu kołtuny pousuwać z sierści, ale to powoli, żeby nie zrazić się do siebie 😉

  5. Dobrze, że wszystko się udało, bo już myslałam, że znowu coś się pomiesza. Teraz mogę odetchnąć, że już jest i dojechał cało do Kędzierzyna 🙂
    Życzę powodzenia z małym 🙂

    • Na szczęście nic się nie pomieszało 🙂
      Motek już się zadomowił, czuje się zrelaksowany, bo wyciąga się na całą długość. Apetyt też mu dopisuje 🙂

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s