Wykorzystujemy słoneczne dni…

Wykorzystujemy każdy ze słonecznych dni, jakie zdarzają się dość często na naszym słonecznym południowym zachodzie.

Trawnik został podziabany już do końca. O dziwo nie zrobiły mi się odciski na dłoniach od wideł, ale to za pewne dzięki O., który przejął ode mnie narzędzie pracy i dokończył dziabanie. Dziękuję mu bardzo za tą pomoc, bo dzięki temu mogłam przygotować pod siew pięć grządek. Przygotowanie łączyło się z rozbiciem brył ziemi pozostałych po przekopaniu poplonu, a potem jeszcze zagrabić trzeba było do równa no i solidnie podlać. Rozbijanie grud było najcięższe. Musiałam się bardzo namachać, żeby doprowadzić tylko tych pięć grządek do porządku. Ale stara dziabka dała radę. Moje ramiona też. Na szczęście.

Kaczki, a dokładnie kaczory wróciły na żerowiska po pożarze. Nie widzę tylko kaczki z szóstką pasiastych maluchów. obawiam się, czy nic im się nie stało w tych trawach, ale G. mówił, że widział je po drugiej stronie zakola. To dobrze.

Następne tulipany z wolna pokazują swoje kolory, a wiśnia już obsypała się kwieciem. Niestety, nie widzę i nie słyszę zbyt wielu owadów, które chciałyby się żywić nektarem i roznosić pyłek. No i zapylać… A dziś dodatkowo jest zimno i deszczowo, a w taka pogodę pszczoły raczej nie wybierają się na długie wędrówki. Chyba trzeba będzie zakupić domek dla owadów, żeby zachęcić trzmiela i dzikie pszczoły do zagnieżdżenia się u nas i przyszłej współpracy w celu uzyskania jak największych plonów.

Miałam nadzieję, że dziś tez uda nam się wybrać na działkę, ale… deszcz i chłód skutecznie zatrzymuje nas w domu. I tak wiele byśmy w takich warunkach nie zrobili. Kopać w deszczu? Siać coś? Brrr… Chyba cały czas nie odklejalibyśmy się od „kozy”. Nawet pisanie sprawia mi dziś trudność… zostawiam Wam zatem kilka wczorajszych zdjęć na pocieszenie.

Trzy kaczory przy żerowisku

Trzy kaczory przy żerowisku

Następne tulipany pokazują kolorki

Następne tulipany pokazują kolorki

I tulipany niedaleko furtki tez się już budzą.

I tulipany niedaleko furtki tez się już budzą.

Kwiaty wiśni

Kwiaty wiśni

Obsypana białym kwieciem wiśnia

Obsypana białym kwieciem wiśnia

Mlecy... pierwsy w tym sezonie ;)

Mlecy… pierwsy w tym sezonie 😉

Reklamy

4 Komentarze

Filed under hobbystycznie, prace ręczne, zaokienne życie

4 responses to “Wykorzystujemy słoneczne dni…

  1. Kwerkus

    U nas już od tygodnia mlecze kwitną w cieplejszych miejscach. 😛 Czyli na północnych trawnikach wzdłuż ciągów dużych ulic, gdzie słoneczko odbijając się od chodnika i jezdni „przyspiesza wiosnę”.

    • W mieście też wszystko szybciej wyłazi, kwitnie i w ogóle się rozrasta. Na działce jakoś tak się rośliny trochę lenią i mają lekkie opóźnienie. Cóż, w miastach jest cieplej…

  2. mp

    Zamiast kupować domek możesz zrobić go sama- trzciny masz pod ręką, jak widzę na zdjęciach. W internecie jest pełno instrukcji, jak zrobić domek dla pszczół murarek.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s