Miaukoty niewystawowe na wystawie

W niedziele po południu wybraliśmy się na drugi koniec miasta, by pooglądać mruczki, kicie i inne dachowce na wystawie kotów nierasowych, zorganizowany przez MOK.

Każdy z tych kociaków z czymś mi się kojarzył: rudzielec był u babci na podwórku, długowłosy czarnuszek podobny do nieżyjącego kota S. etc. Nie było podobnych kotów – wszystkie czymś znacząco się różniły: zachowaniem, kolorem sierści, oczu… Po prostu niepowtarzalne. Było kilka kotów, które na pierwszy rzut oka zdawały się być rasowymi. Ale tylko na pierwszy.

Co tu dużo pisać, zobaczcie zdjęcia.

Ferdek

Koty

Balbina

Filipek

Lucek

Teodor

Owsik

Ferdek

Lusia

Kocię

Gązo

Wyluzowany Ferdek

Kocie przerażenie

Filipek

Balbina

Srebrna malutka kotka

Gązo

Kot polujący

Julka

Co uspokaja kota? Okno!

Zmęczony Lucek

Zmęczony Teodor

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under hobbystycznie

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s