Działka prawie formalna

Prawie nasza już jest. Tak legalnie i całkowicie.

Wczoraj poznaliśmy Pana Prezesa RODu. Spodziewałam się młodszej osoby. Nie, nie przeszkadza mi, że Pan Prezes jest już siwiutki jak gołąbek, a jego twarz wygląda niczym świeżo zaorane pole. Po prostu, mając kontakt jedynie z Wiceprezesem, który może i nie jest młodziutki, ale w sile wieku, nastawiałam się chyba podświadomie, że Prezes będzie jego równolatkiem. Albo że różnica wieku nie będzie aż tak duża i tak widoczna.

Mniejsza z tym…

Dostaliśmy kodeksy, regulaminy, nawet stary numer „Działkowca” (bardzo się przyda, bo jest tam spory artykuł o budowaniu skalniaka, o którym G. marzy). Pouczono nas co wolno, a czego nie, zaproszono na działkowe dożynki. My wnieśliśmy opłatę za wpisowe w poczet działkowiczów, wypytaliśmy się o nurtujące nas sprawy i otrzymaliśmy zgodę na zagospodarowanie ugoru za żywopłotem.

A po części formalnej podreptaliśmy na naszą parcelę, by dokończyć rozpoczęte prace, czyli przekopanie warzywniaka i wyżęcie trawsk na ugorze. Kwiatek, który na środku trawnika był posadzony został przeniesiony na rabatkę, do innych kwiatków. Tam jego miejsce, bo w kupie raźniej. A trawnik został poddany dalszej dewastacji (czyt. przygotowaniu pod wiosenne zasiewy). Żęcie traw idzie mi nieco powoli, bo nie chcę przeciążyć kręgosłupa, bo mam siły, by żąć długo i dużo, tylko boję się, że po takim dniu będę w nocy wyć z bólu. Głupi kręgosłup 😦

Pod tunelem foliowym zaczyna się coś niecoś zielenić. Albo to chwasty zachęcone do wzrostu obfitym podlewaniem, albo to kiełki tego, co posiałam. Zdaje mi się, że chyba się pokazała pierwsza rzodkiewka…

Ruderka jest codziennie przewietrzana, coraz mniej czuć zaduch, stęchliznę i smród po bezdomnym. Żeby tak całkiem te nieprzyjemne zapachy zniwelować, przydałby się nowy domek, ale to dopiero, jak na niego nazbieramy. Może w przyszłym roku coś się uda już postawić ładnego? A może dopiero za dwa lata? Któż to wie. Owszem, chciałoby się mieć już, od razu, natychmiast cudną działkę z przepięknym domkiem, wspaniałym ogródkiem, sadem i zielnikiem, ale na to trzeba czasu. A tego czasu raczej nam nie brakuje. Mnie na pewno 😛

Stara, pokiereszowana jabłoń, która miała iść na wykarczowanie, zaczyna odrastać z pnia. Szczodrze ją podlewam, żeby przeżyła i podrosła w gałęziach. A rośnie w oczach! Jeszcze wczoraj widać było tylko dwie nowe gałązki, a dziś już cztery zieloniutkie stożki zdobią poodcinane gałązki. Mam nadzieję, że jej się uda znów być drzewem, mimo powrastanych w pień gwoździ i poharatanej siekierą kory. Trzymajcie kciuki za jabłonkę, żeby wybujała na wiosnę 😉

A oto garść świeżych zdjęć (jak najedziecie myszką na zdjęcie, pojawi się opis 😉 ):

   

Reklamy

2 Komentarze

Filed under hobbystycznie, prace ręczne, zaokienne życie

2 responses to “Działka prawie formalna

  1. Kwerkus

    Dobra jesteś, jak na kogoś z chorym kręgosłupem i nie zaprawionego do takiej pracy! Podziwiam szczerze 🙂
    Co do wschodów, to rzodkiewka rzeczywiście szybko startuje, ale z chwastów to obstawiam, że pierwsza będzie gwiazdnica 😀 Tak jak było w tym roku u mamy – ponieważ żadna z nas nie miała siły na wiosnę zająć się warzywnikiem, zarósł chwastami. I jak się je skosiło, żeby się nie siały, w ciągu tygodnia miałam śliczne poletko dorodnej, równiutkiej, gęściutkiej gwaizdnicy. Nic, tylko zerwaną garść od razu mocować w zasięgu dziobów 🙂
    Za jabłonkę oczywiście mocno trzymam kciuki! Mam nadzieję, że odbijają pędy szlachetne, a nie dziczki i że zdążą zdrewnieć do zimy 🙂

    • Pod folią póki co nie startują żadne chwasty. Widzę tam jedynie zaczątki jakiegoś zboża, bo ziemia była nawozem uzdatniana, być może końskim.
      Też mam nadzieję, że te malutkie odrostki dadzą sobie radę zimą. Chyba że pień ogacę słomą lub sianem… siana w sumie mieć będę miała sporo XD

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s