Absorbuje nas działka

Absorbuje, bo nie możemy się nacieszyć, nadziwić, że mamy, że posiadamy namiastkę domku, o jakim nie przestaliśmy marzyć. Przy tym bardzo chcemy pokazać, że nam zależy, że coś robimy i los powierzonej nam ziemi nie jest nam obojętny.

Przez dwa ostatnie dni G. przekopał kolejną część przyszłego warzywniaka. Do mnie należało podlanie tego, co jeszcze rośnie, bo mimo bliskości rzeczki, wcale mokro nie jest. Zwłaszcza w tunelu foliowym. Tam, to jest sauna.

Wczoraj działką pochwaliliśmy się mojej koleżance z LO. Tak jej się spodobało, że pojechała dopiero ostatnim wieczornym pociągiem, na który zdażyła idealnie – tyle co weszliśmy na peron, pociąg podjechał. A dziś pomagała nam A. z NKGK. Pomagała podlewać wieczorem wszystko, co się jeszcze oparło suszy i brakowi opieki.

Dziś zabrałam się za sierp. Naostrzyłam go własnoręcznie, przy okazji nacinając sobie lekko skórę na wskazującym palcu… zahaczyłam o końcówkę ostrza, no i się nacięło… Płytko i zupełnie niegroźnie. Uzbrojona w ostry niemal jak brzytwa sierp, ruszyłam na podbój ugoru, a dokładnie traw tam rosnących. Niedługo się pobawiłam, bo zjawiła się A., a przy tym tez nie chciałam przesadzać, by wieczorem nie płakać, że plecy mnie bolą. Albo – gorzej – nie wić się z bólu.

Okazuje się, że mimo bliskości wody, komarów jest niewiele. Widocznie nie mają jak się zagnieździć w wartkiej wodzie. I dobrze. Za to wieczorem wyłażą wielkie pająki na żer, na pajęczyny, które za dnia pozostają puste. Tak, moja arachnofobia w ich przypadku zaczyna dawać o sobie znać…

A oto garść fotek na dziś:

         

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under hobbystycznie, prace ręczne, zaokienne życie

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s