Nie do końca spodziewany prezent

Wczoraj zdecydowałam się zawrócić głowę rodzinie Bafki (pingerowej znajomej) i zgłosić się po odbiór wykonanej techniką dekupażu skrzyneczki. Podczas rozmowy telefonicznej zrobiło się lekkie nieporozumienie, bo prezent został podpisany imieniem „Justyna”, co nijak nie odpowiadało prawdzie, bo imię nadano mi inne, a nick też nie bardzo pasuje, choć może coś zasugerować. Koniec końców, zostałam zaproszona po odbiór prezentu.

Przywiozłam go do domu i szybko rozpakowałam z myślą, że jeśli to nie moja skrzyneczka (Bafka w tym czasie pisała coś o robieniu dwóch), to zapakuję ją z powrotem i zwrócę. Jednak po zdjęciu wszystkich warstw zdobnego opakowania moim oczom ukazało się takie oto cudeńko:

Na pewno była robiona dla mnie, bo i kształt taki, jak prosiłam, i kolor, i ptaszki… Nie mogłam się po prostu napatrzeć na nią. Siedziałam i oglądałam z każdej strony, podziwiając szczegóły i wzory. A kiedy zdecydowałam się otworzyć wieczko, czekała na mnie tam niespodzianka:

Dwa mydełka glicerynowe: jedno pachnie arbuzem, drugie gruszką. Dwa opakowania kawy i pudełeczko przewiązane kokardką. Nie spodziewałam się tego w żaden sposób. Aż mi się ciepło zrobiło na duchu i rozczuliło mnie to zupełnie. Napisałam do Bafki wiadomość via pinger, ale zanim ją odczyta, to trochę minie, bowiem jej komputer uległ awarii.

Otworzyłam też i magiczne, czarne pudełko, a w nim znalazłam:

Aż trzy pary kolczyków!

Nadal jestem w szoku… tyle cudowności na raz! Tyle prezentów! Normalnie zacznę chyba szukać choinki. 😉

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under hobbystycznie, prace ręczne, życie

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s