Modelowanie

Majówka minęła odmiennie niż zwykle. Nie pojechaliśmy na żaden turniej, choć było ich sporo w bliższej i dalszej okolicy. G. musiał siedzieć „pod telefonem”, a i finanse u nas aktualnie żadne. A paliwo wszak drogie i coraz droższe…

Z tego przymusowego siedzenia zrodziły się strzały. Trzy komplety. Dokładnie to dwa półkomplety (po 6 sztuk) i jeden cały (12 sztuk). Można je zobaczyć na gildiowym blogu.
W sobotnie popołudnie po raz drugi w życiu zostałam modelką. W miłej atmosferze i w cudnej pogodzie czas upłynął tak szybko, że ani się nie oglądnęłam, a już zrobiło się ciemno. Duży wkład w zaciemnienie miały burzowe chmury, które przez długi czas się zbierały do działania, a kiedy już zebrały siły, to rozpętały małe piekiełko nad miastem.
Przeczekawszy najgorsze uderzenia żywiołów, znajomi odwieźli mnie do domu. I zostali u nas na trochę. Popijaliśmy ich piwo – sami warzyli, rozmawialiśmy o wszystkim i niczym, a czas płynął niezauważenie.
A za miesiąc wybieramy się na turniej do Będzina. Po kilku latach przerwy, znów można tam się wybrać, co mnie niezmiernie cieszy, bo tamtejszy zamek ma niepowtarzalny klimat. A ludzie w większości przypadków potrafią się bawić. Ciekawe, jaki tor łuczniczy w tym roku przygotują? I na jakim poziomie będą walki piesze?
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under hobbystycznie, turnieje

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s