Pozimowa kapturniczka

Moja owadożerna roślinka przeżyła – zimując w lodówce. Potrzebowała chłodu i ciemności, to i dostała – z nawiązką.

Od razu po opuszczeniu lodówki, rozpoczęła starania o zdobycie pokarmu: wypuściła długi pęd, po czym szybko go otworzyła, zawinęła brzegi, rozwinęła kapturek i już drugiego dnia złowiła muszkę. G. jeszcze dorzucił na dokładkę mola, który niefortunnie się obudził i latał w naszej obecności.
Parę dni temu wypuściła drugi pęd. Za chwilę będzie się rozwijał i kapturniczka będzie łowiła owady dwa razy szybciej.
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under hobbystycznie

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s