Trudy życia

Umarłam w weekend.
Przespałam całe dwa dni (sobotę i niedzielę) i kawałek poniedziałku. Wczoraj zaczęłam nieco dłużej utrzymywać się w pionie, a dziś też jakoś sobie radzę.
Ból głowy mnie wyłączył z życia.
To nie migrena, niestety. To tylko moje poprzestawiane kręgi w kręgosłupie. Chyba na każdym odcinku. Ćwiczenia mało dają wytchnienia. Chyba będę musiała nazbierać trochę pieniędzy i przejść się do „mojej” fizykoterapeutki na nastawianie i leczenie bólu bólem.
Póki co… muszę sobie jakoś z tym wszystkim radzić…
Reklamy

2 Komentarze

Filed under życie

2 responses to “Trudy życia

  1. Learen

    Z doświadczenia wiem, że takie bóle dają do wiwatu i są tragedią dla życia. Ale dam ci jedną radę, jaką na sobie wypróbowałam i stwierdzam, że jest na prawdę przydatna w chwili, gdy kręgosłup upomina się o swoje – ciepły i chłodny prysznic – na przemian, przez chwilę. A potem do wyrka, przygasić światła i wsadzić sobie na kręgosłup termofor, albo plastikową butelkę pełną ciepłej wody – i tak leżeć. Po kilku godzinach powinno minąć.
    Ewentualnie popróbuj zaparzyć verbenę z jemiołą i bluszczem – i taką ciepła papkę zawijać w gazę i przykładać do kręgosłupa. Domowy sposób, który na prawdę mi pomaga w chwilach, kiedy nawet chodzić nie moge.

    • Dzięki za radę. 🙂
      Z prysznicem nie będzie najmniejszego problemu, za to z termoforem i ziołami – będzie. Z prozaicznej przyczyny – nie mam ich na wyposażeniu 😦
      Jak mi starczy trochę pieniędzy, to się zioła zaopatrzę. Bo sama zbierać nie będę, nie za bardzo się na tym znam.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s