Kolejne załamanie…

Tak… kolejny raz się podłamałam.
Mam ochotę tym razem nie zamknąć się z dala od świata, ale z radością zarżnęłabym dwóch wieprzy. Nie „dwa wieprze”, bo nie chodzi mi o zwierzęta… niestety…
Już odżałowałam nieco odwołany wyjazd na sześćsetlecie Bitwy pod Grunwaldem, a tu kolejne szopki.
Naprawdę mam ochotę zatłuc Preziów z firmy, w której pracuje G.
Naprawdę mam ochotę kupić parę ton trotylu i z zakładu zrobić takie fajerwerki, żeby się nie pozbierali do przyszłego milenium.
Naprawdę mam ochotę każdemu z osobna wsadzić w tyłek końcówkę kompresora i wcisnąć guzik… potem to sfotografować i zrobić wystawę Nouveau Art…
Mam dość wyzyskiwania ludzi, zamiatania nimi najgorszych brudów, mieszania z każdym napotkanym błotem.
Mam dość Preziów, którzy usadzając dupę na stołeczku myślą, że są bogami.
Mam dość pierdzielonej polskiej skrzyżowanej rzeczywistości, w której tylko skurwysyn może zajść wysoko i wiele osiągnąć.
Mam dość oszołomów spod znaku dwóch desek, którzy z tego (i tak ośmieszonego) kraju robią szopkę na cały świat.
Mam dość…
Muszę kogoś zabić…
Reklamy

1 komentarz

Filed under życie

One response to “Kolejne załamanie…

  1. Sarenzir

    Też mam parę sztuk na odstrzał, to tylko mów kiedy Ci pasuje i dwa ekstra smoki sa w pogotowiu ( ja i brat ) do polowania >:-] . Niestety mam podobne doświadczenia z oszołomami,którym się wdupie poprzewracało, bo dochrapali sie jakiegoś stołeczka.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s