Załamanie…

Jest takie zdarzenie, które potrafi doprowadzić do ostateczności…
Jest taka kropla, która przelewa czarę goryczy…
Jest…
I właśnie ten e-mail (kolejny) z odmową przyjęcia do pracy był jednym z powyższych rzeczy.
Nie daję już rady. Psychicznie, nerwowo…
Wiem, że bez dodatkowych pieniędzy nie będziemy w stanie wszystkiego opłacić. Trzeba będzie zrobić loterię, co w tym miesiącu się zapłaci. Licząc po cichu, że nie odetną nam prądu, gazu, czy innych mediów… I to właśnie najbardziej mnie dołuje, powoduje ostry stres, który z kolei wywołuje na powrót chorobę męczącą mnie na początku wakacji…
Mam ochotę uciec. Znów uciec od tego świata i zatopić się w świat wymyślony, wirtualny, gdzie mogę więcej, gdzie nie jestem aż tak bezsilna, zależna od innych… gdzie mogę żyć…
Tylko… co to zmieni…?
Reklamy

2 komentarze

Filed under praca zawodowa, życie

2 responses to “Załamanie…

  1. Inaz

    Prądu gazu i innych nie odcinają tak szybko. Niektórzy rok nie płacą, albo i dłużej. No, ale taka sytuacja jest niedobra, wiadomo trzeba będzie później wyrównać rachunek. Teraz już e-mailem powiadamiają? Nigdy się z tym jeszcze nie spotkałam, do mnie po prostu nie dzwonili. Kolejne odmowy potrafią skutecznie odebrać wszelką ochotę.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s