Na „dziesiątkę”

Jako że z planów uczczenia dziesięciolecia wyszło nic, a jakąś pamiątkę trzeba by było mieć, uradziliśmy, że zmienimy obrączki. Ślubnych i tak nie możemy nosić (mnie się robi jakaś brzydka wysypka, a mojej połowicy palce trochę się rozrosły), zatem dlaczego nie nowe?
Zamówiłam, czekałam może z trzy tygodnie i… są.
Historyczne, trzynastowieczne, srebrne i wspaniale wykonane. Sami zobaczcie:
 
Nawet paznokcie zostały zrobione.
Cudo!
Teraz się z dumą obnosimy z obrączkami, a wszyscy wokół robią wielkie „O”. No, i tak ma być.
Reklamy

2 komentarze

Filed under życie

2 responses to “Na „dziesiątkę”

  1. Sarenzir

    ja tez robię wielkie OOOOOO!!!! super!!!!

  2. Haaszek

    I żyli długo i szczęśliwie!

    Gratulacje, a obrączki absolutnie niezwykłe.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s