Remont… trochę bardziej osobisty

Zaczęłam remont klawiatury.
Okazuje się, że tylko z zewnątrz tylko wszystko ładnie wygląda, za to pod białym szkliwem czai się… nie, nie Domestos… czarna, jak sadza próchnica.
Niestety.
Na pierwszy ogień poszły aż trzy zębiszcza. Na raz. Nie szło inaczej, bo parszywe próchno przeszło sobie przez nie, jak turkuć przez marchewki.
A to dopiero początek.
Kurtka… kiedy to się zaczęło i jak to się stało? A myślałam, że do roboty będzie tylko moje 3/4 zęba, a tu taka niespodzianka…
Teraz mnie tylko plomba uwiera…
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under życie

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s