Re(y)mont cz. 17

No i dobrnęlim do końca ferii i łazienkowej transformacji.
Wszystko działa, jak należy.
Co prawda bez drobnych problemów nie mogłoby się obejść, bo przecież ostatnio to tylko problemy… Po pierwsze nie można było odkręcić zaślepki odpływu dla umywalki. Nawet „magiczne” słowa gromko wykrzykiwane przez Pana Majstra nic pomóc nie chciały. No, zacięło się i koniec. Jak osioł. Na szczęście Pan Majster miał młotki. A wśród nich taki ładny „przekonywacz”, mający chyba z pięć kilogramów. No i wreszcie z jego pomocą przekonał zaślepkę, że jednak czas się ruszyć. Co za radość!
No, ale to i tak nie koniec. Rura odpływowa dołączona do zestawu ni jak nie chciała się zgrać z uszczelką i otworem odpływowym. Ani tak, ani wspak. A jak jeszcze doszedł syfon, to już nic do siebie pasować nie chciało. Zupełnie. Normalnie, jak puzzle z różnych pudełek. Dopasowanie rury umywalkowej, uszczelki i odpływu nastąpiło dopiero po tym, jak ta pierwsza została skrócona o nadwymiarową część. No, teraz gra i buczy.
Tak, pozostało tylko sklecić cięgiełko korka. To taki nowy pomysł dla tych, co mają dość szukania zatyczki i dostają ją wbudowaną w umywalkę. Starczy pociągnąć za kranem i już mamy odpływ zamknięty. Cóż z tego, ze taki fajny to wynalazek, kiedy – zaraza – działać nie chce? Ani w tę, ani we w tę. Co już się wydaje, że pasuje, że działa… zonk. Nie działa. Bez przemocy (ucięcia i nagięcia) nie chciało się dostosować do wymiarów umywalki i szafki pod nią. Chyba wyszło na to, że za mała…
No, wreszcie wszystko stoi, jest podłączone i działa. Pozostały tylko do zawieszenia: szafka z lustrem (i tu zonk, bo trzeba listwę dokupić, żeby powiesić) i popierdółki na ręczniki, papier itp.
Szafka została w kartonie, za to popierdółki zawisły twardo w miejscach wyznaczonych.
Potem tylko starczyło posprzątać, wymyć i zagospodarować łazienkę, czyli wrzucić wszystko, co ma w niej być, a co stoi w innych pomieszczeniach.
A tak oto wygląda zagospodarowana łazienka w pełnej krasie:
 
Kosz zostanie wymieniony… w przyszłości.
 
 
Jeszcze szafka, kubki i takie tam drobiazgi i będzie ślicznie.
 
 
„Cichy” zakątek 😉
Reklamy

4 komentarze

Filed under życie

4 responses to “Re(y)mont cz. 17

  1. Haaszek

    Brakuje jeszcze Tatsu pod prysznicem 😛

  2. Inaz

    Teraz możesz sobie zafundować normalną pralkę, ładowaną z przodu. Ja nie przepadam za tymi ładowanymi od góry.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s