Re(y)mont cz. 10

Robota ruszyła z kopyta.
Co prawda ściany krzywe i kleju idzie o dużo za dużo, jak na nasze wyliczenia, ale za to cała ściana, gdzie są drzwi już jest wykafelkowana. I część bocznej, gdzie będzie umywalka i kabina.
Filtr tez został założony. Będzie filtrować wodę, żeby nie było kamienia znowu wszędzie. Bo nie doczyszczę łazienki za nic. Oczywiście nie obyło się bez kłopotów, bo i te gwinty zostały zalutowane, które prowadzą do i z zaworka od głównej rury dopływowej. Na szczęście Tato Pana Majstra poradził sobie z pomocą palnika i szlifierki kątowej i wszystko już ładnie działa. Nawet licznik się kręci.
Licznik wody też kazaliśmy dostawić, bo trochę nam za dużo wody doliczają do czynszu. Bo nie wierzę, że jesteśmy w stanie przepuścić aż 12m3 w ciągu miesiąca. Przeliczymy z licznikiem i jeśli wyjdzie mniej, to go zgłosimy do zarządu wspólnoty. Bo jakoś nie chce mi się płacić za czyjeś podlewanie ogródka.
Przez cały dzień słychać tylko szmer rozprowadzanego na ścianie kleju, ostry odgłos piły tnącej kafelki i wrzask ptaków. A ja spokojnie pogrywałam w Heroes of Might and Magic IV.
A oto, jak się przedstawia sprawa łazienki:
 
Na drugiej ścianie też będzie powtórzony motyw roślinny. Tato Pana Majstra nie mógł się napatrzeć i nachwalić, jaki ładne kafelki wybraliśmy.
 
 
A tu wisi filterek i zaraz za nim jest licznik wody. Stary kibelek zniknie, a nowy ładnie wszystko zasłoni.
 
Już naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy wszystko będzie gotowe, podłączone i działające, żeby można było już ze wszystkiego korzystać.
Reklamy

3 komentarze

Filed under życie

3 responses to “Re(y)mont cz. 10

  1. Haaszek

    Och Tatsu, jak ja ci zazdroszczę tego rozgardiaszu! Bo wiadomo, że jak się w końcu skończy, to będzie czysto i pięknie!

    • Inaz

      A to się okaże, jak Pany majstry wyjdą z łazienki, bo one ludzie to często zostawiają syf większy niż zastali. Według opisu tatsu mam nadzieję jednak, że się ony Pany przykładają.

      • Pan Majster się przejmuje, że nie narobić syfu większego, niż to konieczne. Kafelki na podłogę okazało się, że będzie trzeba ciąć poza łazienką, to już kombinuje, jak drzwi do kuchni i małego pokoju zastawić, żeby się tam nic nie napyliło.
        Jak na razie jesteśmy zadowoleni z pracy Pana Majstra i jego Taty. Sprzątania będzie od groma, a ferie powoli się kończą. Zatem o tę część czystą i piękną, o której wspominała Haszek, będzie ciężko 😛
        Ale, damy radę 😛

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s