Re(y)mont cz. 7

Pierwszy dzień prawdziwego remontu już za nami.
Łazienka już nie przypomina łazienki. Wanna już znalazła nowego opiekuna (sąsiad będzie miał trochę kasy z zezłomowania tego starocia), kafelki (i te nowsze, i te „od nowości”) przeniosły się na śmietnik. W podłodze zieje dziura, a ściany wyglądają, jak po wybuchu niewielkiej bomby.
Starczy spojrzeć:
 
Wczesny poranek, łazienka przygotowana do prac.
 
 
Stara wanna, jeszcze stoi.
 
 
A tu jeszcze są kafelki. Nałożone na inne kafelki. A co.
 
 
BUM! Nie warto „puszczać bąków” w wannie 😛
 
 
Jaki ładny „sajgon”, czyż nie?
 
 
O, a tu mamy rzeczoną dziurę. Po odpływie, który działał w obie strony.
 
 
A tu dziura z bliska. Ma jakieś 20 cm. W głąb.
 
 
A tu będzie kabina prysznicowa i umywalka 🙂
Reklamy

2 Komentarze

Filed under życie

2 responses to “Re(y)mont cz. 7

  1. Inaz

    Co na to babcia? Teraz może Wam przez dziurę powiedzieć co o Was myśli 😛 Nie zasypało jej?

    • Babcia nie protestuje jak dotąd. Nie przebiliśmy się na drugą stronę – jakie tu muszą być grube stropy! Na razie nie ma stukania i narzekania. Raz tylko złapała Geralta, jak z Panem Majstrem znosili worki z gruzem, ale tylko, żeby zapytać, co się u nas dzieje i co robimy. Nie omieszkała dodać, że ona taka chora jest, ale nie ciągnęła tematu dalej 😉

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s