Krótko i intensywnie

Sierpniowy weekend w stolicy…
Nie, żadnej egzotyki. W naszej, poskiej stolicy. Miasta, które od zawsze kojarzy mi się z hałasem, smrodem roztopionego asfaltu i spalin, z niemiłosiernym gorącem rozprażonego mieszkania na ostatnim piętrze. Z Pałacem Kultury, Łazienkami, Grobem Nieznanego Żołnierza, ulicą Wiejską… Miejscem, gdzie nigdy nie chciałabym zamieszkać.
 
Właśnie tam przypadło mi spędzić ostatni weekend. O dziwo nie nawąchałam się spalin i roztopionego asfaltu. Pewnie dlatego, że na większości ulic w centrum jest bruk. Co dziwne – nie czułam niesmaku i nudy. Zwłaszcza, kiedy natrafiliśmy na Starówce na Niemców i Polaków – powstańców.
 
 
Cóż… sierpień to w końcu miesiąc powstańczy, a jeszcze ta okrągła 65 rocznica owej okropnej rzezi (bo nie chlubnej walki).
Tak politykując… cóż, może byłoby lepiej, gdyby poczekali z tym zrywem powstańczym choć pół roku. Wiem, wiem. Teraz można gdybać, a będąc w tym kotle, pewnie też racjonalność byłaby pobożnm życzeniem… Ale jeśli by poczekali, to może Warszawa nie zostałaby ograbiona i zrównana z poziomem piwnic? Może Polacy nie straciliby tak wiele? Ech… temat na opowiadanie z zakresu fantastyki historycznej…
Wracając do ekskursji – nie było tak tragicznie, jak zwykle przy zwiedzaniu stolicy. Trochę się zmieniło przez ostatnich kilka… lat. Miasto się rozrosło, zeuropeizowało, upodobniło do innych dużych polskich aglomeracji: multipleksy, miltikina, multigalerie… wszędzie można znaleźć mniej więcej to samo.
Osobiście wolę jednak miasta, w których przemieszczenie się z jednego końca aglomeracji na drugi nie wymaga wykorzystywania trzech różnych środków transportu.
Reklamy

4 komentarze

Filed under hobbystycznie, podróże

4 responses to “Krótko i intensywnie

  1. Sarenzir

    Za Warszawa tez nie przepadam, jedne miasta sie lubi inne nie.. a co do politykierstwa, to ja sie uczylam na historii ze powstanie ze wybuchlo to jedno, bo liczyli na wsparcie wojska ktore bylo juz niedaleko … – tylko druga strona- radziecka- nie pozwolila przyjsc z odsiecza- zeby „wrogie” sily pograzyc , bo powstanie zarzadzila inna niz socjalistyczna opcja… , ktorąz tez to opcje starano sie wyrznac w pien juz po zakonczeniu wojny . Okazalo sie ze nie wazne jest to ze walczy sie o swoja Ojczyzne – tylko po ktorej stronie.. .Mam wrazenie ze niewiele sie u nas zmienilo od tamtego czasu 😉

    • Mylne decyzje dowódców, oparte na błahych lub fałszywych przesłankach. Szkoda ludzi, szkoda miasta. może każda decyzja byłaby zła? Było – minęło.
      Żałuję tylko, że pędząc pospiesznie z miejsca na miejsce nie mogłam obejrzeć zapowiadanej akcji powstańców przeciw okupantom. Może za rok…

  2. Inaz

    Trzy różne środki transportu po drodze do pracy, toż to sama przyjemność i spędzone w nich 2h w jedną i 2h w drugą stronę 🙂
    Zapraszamy w przyszłym roku na dłużej w jeden weekend niewiele można zwiedzić.

    • Przekleństwo dużych miast 😛
      Lata spędzone w korkach.
      Nie, zdecydowanie wolę wioskę 😉 Tam spokojniej.
      Ale zaproszenie przyjmuję. Na przyszłość. Bliżej nieokreśloną… niestety.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s