To idzie młodość…

Biegnąc, jak co rano na pociąg wiozący mnie do pracy musiałam przeskakiwać nie tylko kałuże, ale też rozbite (jeszcze peerelowskie) kwietniki i połamane drzewka.
Zrozumiałabym jeszcze (choć nie do końca, bo wandalizmowi mówię stanowcze – nie) kwietniki, które już nie zdobią, a szpecą miasto ze względu na swoją formę siermiężną, betonową, ślady zużycia i starości, ale już niszczenia zieleni nie zrozumiem. Co komu przeszkadzały kwietniki i biedne drzewka? Bydełko łyse z zabawy jakiejś pewnie wracało i po prostu wpadli na super pomysł, żeby rozpirzyć to i owo, bo to przecież super sprawa.
Debile nie rozumieją jednak, że i tak pokryją te szkody. Pośrednio. Ze swoich albo rodziców podatków. I dzięki temu nie będzie pieniędzy na coś bardziej potrzebnego.
Przechodzący obok mnie siwy pan, skomentował do dość celnie, lecz słowami uchodzącymi za wulgarne. Jednak całkowicie się z nim zgadzam.

Reklamy

2 Komentarze

Filed under złota polska młodzież

2 responses to “To idzie młodość…

  1. Nieimiennik

    U nas zwyczajem jest brak szacunku do cudzej własności. Głupcom wydaje się, że niszcząc śmietnimi, ławki, rozbijając lampy psują cudze. Tak jak napisałaś, niszczą pośrednio własne.

    U nas niestety zniszczeń jest bardzo dużo. W parku zamontowali nowe ławki, kosze na śmieci i ławki. Wszystko zniszczyli po jednym weekendzie. Szlag mnie trafia jak to widzę.

    • Pokutuje przekonanie: co wszystkich, to nie moje. Jak zniszczę, to nic się nie stanie. Jeśli mnie nie złapią. Gdyby głupota latała, mielibyśmy najciekawsze i największe lotnictwo na świecie. Tuż za Amerykanami 😛

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s