Zima nawrócona

No i tyle było z wiosny. Ledwo parę dni ze słońcem, ciepłem, kwiatami w rozkwicie.
Zima wróciła. Wróciła, by pokazać na co ją jeszcze stać, żeby nikt nie zapomniał jak wygląda.
Nad ranem z nisko wiszących chmur ruszyły na pielgrzymkę ku ziemi płaty śniegu. Nie „płatki”, a „płaty”. Były prawie wielkości wnętrza mojej dłoni.

   

Paskudnie się wszystko rozpuszczało. Chodniki zamieniły się w potoki, ulice w rzeki gęstej, brudnej brei.
Na drugi dzień widok za oknem zdołował całkowicie…

   

No i gdzie ta, kurka, wiosna?
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under zaokienne życie

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s