Coś tu trzeszczy

Ciemnym świtem nad dachami zwykły przelatywać gawrony i kawki. Oczywiście przelatując, nawołują się ile sił w dziobach i powietrza w workach. Na takie nawoływanie nie można nie odpowiedzieć. Dlatego też w ciemności przedświtu z wolierki dobiega ostrożne „trzeeeeszcz”*, by po chwili zostało poparte nieco śmielszym „ko ko ko koooo”**. Potem pozostaje już tylko dodać „bzu bzu bzu”*** i poranek został należycie przywitany. Stąd o krok od skrzeczenia, ćwierkania, gzegzania i frytania gdziekolwiek, po cokolwiek i jakkolwiek.

————————
*) odgłos, jaki potrafi wydobyć z siebie zaspany Chico (nimfa)
**) odgłos do złudzenia przypominający gdakanie kokoszy. Nie wiadomo, kiedy Chico był na wycieczce na wsi, by się tego nauczyć.
***) pierwszy odgłos, jaki wydaje papużka falista tuż po przebudzeniu, kiedy jeszcze nie jest do końca pewna, czy świt już nastał i czy można naprawdę drzeć dziób.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under papużki

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s