Znaleźna ciekawostka

Dziwne rzeczy można znaleźć w produktach głównie przeznaczonych do spożycia.
Słyszało się o gnieździe myszy w świeżo upieczonym chlebie, o karaluchach w bułkach, widziało (na szczęście na zdjęciu) konserwę rybną z jakiegoś przedpotopowego gada o wielkiej, zębistej paszczęce…
Kiedyś sama w paczce pistacji natknęłam się na dziwny przedmiot. Po bliższych i dokładniejszych oględzinach okazało się, iż jest to… kiep. Pięknie wyprażony i zasolony niedoapałek papierosa. Od tamtej pory mój portfel jest nieco zasobniejszy, bo pistacje są drogie…
Przed chwilą zrobiłam sobie wspaniałą, aromatyczną, zieloną, japońską herbatę z dodatkiem czerwonego żeń-szenia. Wsypując do zaparzarki listki w oczy rzucił mi się jeden, nie pasujący do ogółu detal. Mianowicie pośród herbaty i żeń-szenia spokojniutko, cichutko leżało sobie ptasie piórko.
No, zrozumiem jeszcze wąglika w kopercie, ale ptasia grypa w herbacie?

Reklamy

2 komentarze

Filed under życie

2 responses to “Znaleźna ciekawostka

  1. Haaszek

    Ach, bo nie zrozumiałaś intencji producenta. Był to wszechobecny GRATIS. Do gazety – szampon gratis, do szamponu – płyta gratis, do płyty – herbata gratis, do herbaty – piórko gratis.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s