Zło i Dobro

Złe…
Zła jest praca. Już jej nie lubię. Już jej nie chcę. Tej. Chcę inną. Lepszą. Co nie znaczy, że lepiej płatną.
Złe są nerwy, które towarzyszą mi każdego dnia, przyprawiając mnie o brak pazurków. Tak, tak, jestem nałogowcem. Rozładowuję stres oszpecając się. I wcale mi nie jest z tym dobrze.
Zła jest śmierć. Zwłaszcza wtedy, kiedy zabierze bliską sercu istotkę. W tym wypadku piszę o śmierci jednej z papużek w SOdN-ie, Lary. Niestety nie byłam w stanie zrobić nic. Ani ja, ani weterynarz. Guz na śledzionie się rozrósł i pękł, co w konsekwencji przyprawiło małe żółte, puchate stworzonko o śmierć. Do tej pory (od poniedziałku) nie mogę się jakoś pozbierać.
Zły jest ból. To okrutne, ale towarzyszy mi każdego dnia, o każdej porze dnia i nocy. Bez wyjątków w szafie (kto zna ten kawał, ten wie o czym piszę).
Zły jest brak czasu na to, co się lubi robić. Na ten przykład na pisanie, rysunek, czy śpiew.
Złym jest popsucie się komputera. Dokładnie „śmierć” jednego z dysków zawierających wszystkie ważne pliki i dane. Nic, tylko palnąć w łeb… procesorowi.
Źle jest, gdy zawodzą kontrahenci. Wszystko wtedy kiśnie i wylatuje w kosmos. Nikt nie jest zadowolony.

Dobre są wieści z wydawnictwa, że jednak umiem pisać i może się da to kiedyś, w przyszłości wydać.
Dobrem jest to, iż komp jeszcze „dycha” i daje radę jako tako pracować.
Dobrze, że odezwała się do mnie przyjaciółka, na której odezwanie się już przestałam liczyć. Wracają dawne czasy?
Dorze, że niekiedy jest dobrze, prawda?

Reklamy

2 Komentarze

Filed under papużki, praca zawodowa, życie

2 responses to “Zło i Dobro

  1. :)

    Szkoda jeno, że proporcje tak silnie przechylone w jedną ze stron, w dodatku tą.. złą. Współczuję straty, choć nie napiszę – wiem jak to jest, bo nie wiem…
    Dysk, jak widać, okazał się nie dość twardy. Praca pozostaje niezmiennie źródłem trosk… Trudno jest dostrzec w tym jakieś pozytywy…

    Ech, tatuś, chciałbym napisać coś pozytywnego, podnieść Cię na duchu, pomóc udźwignąć to brzemię, ale chyba nie ma takich słów, albo ja ich nie znam po prostu. Więc może…:

    • Ech, co dzień staram się znaleźć więcej pozytywnych rzeczy niż negatywnych. Tak samo, jak przy pisaniu tego wpisu na blogu. Długo siedziałam i myślałam, dopisując poszczególne aspekty dobra i zła, jakie zdarzyło się w tym krótkim okresie czasu. Niestety, wyszło tak, jak widać. Mam nadzieję, że teraz będzie coraz więcej pozytywów…

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s