Oblężenie przetrzymalim…

Tak, wytrzymaliśmy, odparliśmy, zwyciężyliśmy…
Bolesławiecki zamek oparł się zakusom wojsk jagiełłowych i pozostał nadal taką samą , malowniczą ruiną. Z szerszeniami.
Dwa dni obozowego życia, z kuchnią Leo, z puszkami Zła, kręcącymi się turystami, robiącymi zdjęcie wszystkim i wszystkiemu, z całą wesołą kompanią znajomych mniej lub bardziej.
Najlepiej będą chyba wszyscy pamiętać Ponurego Wioślarza, który użyczył swego ciała do turnieju łuczniczego, a że, wredna bestia, połamał strzał kilka, to stanął przed plutonem egzekucyjnym składającym się z puszkarzy. Hakownice niewiele mu zrobiły, więc wytoczono silniejsze argumenty: ustawiono przed nim… armatę. Tego już nie przeżył…
Jak to wyglądało, można zobaczyć tutaj: http://hrp.artofmagic.org/galeria/displayimage.php?album=7&pos=22

Reklamy

1 komentarz

Filed under turnieje

One response to “Oblężenie przetrzymalim…

  1. zło

    Było baaaaardzo źle.
    Tatsu, kaj so vase obrasy z Bolesławieskiej Basty?
    tra7@wp.pl to je moj email.

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s