Kolejny dzień, kolejne wyzwania…

Kolejny dzień w pracy… sterta czasopism do wpisania, opracowanie standardów nauczania patrzy z wyrzutem, a mnie trafia, bo nie mam sił na czytanie i myślenie… chciałabym zrobić co innego, coś, co pomoże mi się rozwinąć w kierunku, który bardziej mi odpowiada… ale cóż, życie, to nie bajka …
Jestem nieco zmęczona… nie swoim życiem, lecz problemami innych… przekleństwo empatii…
Pti trzymają się dobrze i zdrowo. Piripiri nażarł się prosa i jabłka (teraz na działce są jesienne, słodziutkie jabłka o bordowej skórce) i siedzi zadowolony, okrąglutki i trzeszczy dziobem. Reszta przysypia i ćwierka przez sen… no cóż wszak późno i na sen czas najwyższy.
No właśnie…

Reklamy

1 komentarz

Filed under papużki, praca zawodowa, życie

One response to “Kolejny dzień, kolejne wyzwania…

  1. Hebi

    Wcale nie przekleństwo. Empatia jest rzadsza niż jakakolwiek inna cecha. Naprawdę chciałabyś sie zamienić?

Drapnij

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s